sł. muz. Paweł Orkisz (2015)

 

Ref.      Osławiony tokaj, osławiony kraj,
            tu Osława płynie, tu był Łemków maj.
            Osławiony tokaj, osławiony kraj,
            Teraz Chata Kija, włoczykijów raj.

Tu przed wojną ponoć stało
sto sześćdziesiąt domów prawie.
Kościół, cerkiew, synagoga
przeglądały się w Osławie.
Teraz ludzi tu niewielu,
kilka domów i nic więcej.
W Chacie Kiju tokaj leje,
żeby ludziom ogrzać serce.

2. Tędy kiedyś karawany
na południe podążały.
Nad Osławą, dobrą rzeką
znakomity popas miały.
Teraz domów tu niewiele,
dobre czasy przeminęły.
Śmiech dzieciaków i brzęk monet
razem z Wisłą popłynęły!

3. Było kiedyś takie lato,
gdy w wędrówce po Bieszczadach,
zagraliśmy tu, w kościółku
na gitarze i organach.
Oddaliśmy co Matczyne,
Pani Bieszczadzkiej Krainy,
Potem Kiju, co cesarskie,
nam polewał przednim winem.

 4. A że upał był potworny,
w środek nurtu wniosłem ławę,
żeby można się położyć
raz na ławie, raz w Osławie.
A Osława się dziwiła,
jak mieszamy z wodą wino
i dżwięk trąbki Jarka niosła
ku dolinom, ku dolinom.