Złoto Dalmacji
sł. muz. Paweł Orkisz, maj 2018

Do Chorwacji przyjechałem po błękity.
błękit morza, błękit nieba i biel skał.
Niespodzianie otrzymałem prosto z góry
Coś innego, niezwykłego, taki skarb!

Rozsypane po powierzni Adriatyku
Roztańczone na wierzchołkach jego fal
Grudki złota, naprawdziwszy złoty piasek...
Bo prawdziwe tylko to, co wiecznie trwa.

Refren: Złoto Dalmacji - arystokracja wie o czym śpiewam.
             Złoto Dalmacji - arystokracja wie jak to lśni.
             Złoto Dalmacji - arystokratą może być każdy!
             Wystarczy patrzeć, wystarczy chłonąć, po prostu być!

             Dalmacja, Dalmacja, pełne słońca dni!
             Dalmacjo, Dalmacji, dziękujemy Ci!!

2. Już Rzymianie dobrze znali te wybrzeża,
Marco Polo pono tutaj miał swój dom. 
Chociaż wkoło niezły upał, to niewielka nasza grupa
łowi złoto prosto z morza, cieszy wzrok.

Jedna tylko rzecz nie daje mi spokoju...
Jakie niebo dla Chorwata może być?
Mają tutaj raj na ziemi, więc nie sposób żeby chcieli
W innym miejscu niż Chorwacja - wiecznie żyć. (ref)

 

3. Siedzę sobie nad krewetką i zajadam,
trochę ciasno jest mi w mesie, bo mam brzuch.
Że go zgubić tutaj chciałem, już od dawna zapomniałem,
bo za dobrze nam gotuje kuk!

Ciepły sosik spływa mi po brodzie,
cytrynówka obok w szklance śmieje się...
Wbiega stary do kabiny, krzyczy: - Chodźcie, są delfiny!!
I powiedzcie sami: - Gdzie tak żyje się??